torebka ze starych jeansów krok po kroku
Stare jeansy – nowe pomysły! Jeansowe DIY możesz zacząć sam – od kubków i koszulek na ołówki i inne drobiazgi. Wystarczy obciąć nogawki a brzegi obszyć innym materiałem. Nie zapomnij zaszyć dołu :P. Oderwane jeansowe kieszenie – świetne miejsce na sztućce przy stole ogrodowym – nie odlecą z wiatrem – gwarantowane!
Krok po kroku patchwork ze starych jeansów . Aby stworzyć wyjątkową mozaikę, potrzebujesz pomysłu. Jaka będzie, jak wygląda, jaki kolor mają resztki dżinsów - są to zadania, które należy najpierw rozwiązać. Aby uszyć nieparzystą pracę, potrzebujesz: szkic w kolorze, biorąc pod uwagę wymiary produktu;
Instrukcja krok po kroku: Odwróć dżinsy na lewą stronę. Oznacz produkt pożądaną długością kredy. Nie dotykać tylne kieszenie, z tyłu z codpiece 7.5 lub wyższej - 10 cm ; Jeśli zginać krawędzi krótki, spędzić jeszcze jedną linię do hem. . Złóż stare dżinsy na pół. Wyrównaj linię taśmy i wyrównaj szwy.
Ściana ze starych cegieł – jak ją wykonać krok po kroku? Budynki wykonane ze starej cegły mają w sobie coś stylowego i monumentalnego. Podobają się nie tylko miłośnikom zabytków czy stylu industrialnego, ale każdemu, kto ma w sobie zamiłowanie do elegancji, tradycji i łączenia starego z nowym.
Nie spiesz się, aby wyrzucić stare dżinsy, możesz zrobić wiele przydatnych rzeczy własnymi rękami. Dywany, poszewki na poduszki, pledy, torby, a nawet ubrania można uszyć z dżinsu ze starych dżinsów.
Pomysły na przekształcanie starych jeansów. Odzież dżinsowa - spodnie, koszule, spódnice, kombinezony, kurtki, prawdopodobnie jest w każdym domu. Wcześniej czy później staje się bezużyteczny, znika z mody lub po prostu przeszkadza. Musimy dać jej drugą szansę. Bardzo często wyrzucamy zużyte dżinsy, ale ile rzeczy można z nich
suro diro joyo diningrat lebur dening pangastuti arti. Witaj w jednym z najstarszych postów na tym blogu, w związku ze startem mojego KANAŁU YOUTUBE O MĘSKIM SZYCIU postanowiłem go nieco odświeżyć. Ten wpis powstał w 2015 roku, kiedy postanowiłem przekształcić swojego bloga z „Zapisków projektanta, czyli tekstów dla wytrwałych” w edukacyjnego bloga o szyciu. Wtedy jeszcze nie podejrzewałem, że przez najbliższe lata będzie to moja działalność numer 1 i zaowocuje wydaniem poradników o szyciu! O szyciu prosto, kreatywnie i modnie to poradnik dla początkujących. Omawiam w nim projektowanie i szycie damskich ubrań z dzianiny. Jak szyć spódnice i sukienki to książka o modelowaniu i szyciu damskich ubrań z tkanin. Pozycja dobra dla osób, które już miały kontakt z maszyną. SzyjeMY torebki i akcesoria to trzeci tom o szyciu akcesoriów home decor i torebek – idealna pomoc na początek przygody z szyciem. Chce się szyć. Dzianiny to moje najnowsze dzieło o szyciu garderoby kapsułowej z dzianin w wersji damskie i męskiej – wreszcie coś dla mężczyzn! Zatem do wyboru do koloru – wypróbuj temat, który Cię najbardziej interesuje. Mam nadzieję, że uda mi się zarazić Cię bakcylem szycia NIECH ISKRY LECĄ SPOD IGŁY! Pierwsze trzy książki opierają się na damskiej modzie, tymczasem moim wielkim marzeniem było wydanie książki o męskim szyciu. To właśnie dlatego postanowiłem założyć vloga, na którym będę zamieszczał regularnie instrukcje szycia męskich ubrań i dodatków, aby przygotować grunt pod męską książkę :). UDAŁO SIĘ! W najnowszym poradniku Chce się szyć opisuję sporo męskich projektów. JAK ZDOBYĆ FORMĘ NA MĘSKI T-SHIRT? Zacznę od najprostszej metody, z którą poradzi sobie absolutnie każdy – odbijanie formy z gotowego wyrobu. Możecie to zastosować do każdej rzeczy, która nie ma zaszewek, a jej forma pozwala na to, żeby poszczególne elementy rozłożyć na płasko. Alternatywny i bardziej precyzyjny sposób odbijania formy pokazuję w książce „O szyciu …” , którą pisałem dwa lata po napisaniu tego posta i miałem dużo nowych wniosków. Dla tych z was, którzy wolą konstrukcję bazującą na wymiarach, geometrii i matematyce również zachęcam do zajrzenia do książki, ponieważ opisuję tam krok po kroku jak od zera skonstruować formę na t-shirt dostosowaną do własnych wymiarów. Odbijanie pokazuję na przykładzie T-shirta, ponieważ jest on podstawową formą w dzianinowych asortymentach – jest to kształt opisujący korpus, i większość dzianinowych wykrojów bazuje własnie na nim. Będziemy go oczywiście modyfikować: poszerzać, zwężać, wydłużać, marszczyć itd. Zawsze kiedy będę tłumaczył przygotowywanie wykrojów do gór szytych z dzianiny, a nawet do tkaninowych oversize’ów, forma t-shirta, będzie wyjściowym elementem. Do dzieła! Przygotuj: Swój ulubiony t-shirt Dwa arkusze półpergaminu 100 x 70 – jest to półprzezroczysty papier do przygotowywania wykrojów. Miękki materiał o rozmiarze zbliżonym lub większym niż półpergamin. Pisaki, nożyczki, szpilki, linijka. Rozłóż na stole materiał, na nim połóż półpergamin – materiał podkładasz pod spód, aby móc robić szpilką dziurki w półpergaminie – wyjaśnię to w dalszej części posta. Na półpergaminie rozłóż swój T-shirt i dłońmi rozprasuj go tak, aby nie było na nim żadnych zmarszczek. Najpierw odbijemy tułów, potem rękawy. Zwróć uwagę na to aby część, którą odbijasz nie była nigdzie zmarszczona. Na zdjęciu powyżej, rękawy musiałem zmiąć, aby móc „rozprasować” dokładnie kształt t-shirta w pobliżu pachy. Przyjrzyj się strukturze dzianiny w pobliżu szwów, aby upewnić się, że doszyty element (w tym wypadku rękaw) nie zmienia kształtu elementu, który chcesz odbić. Jeżeli w strukturze nie zobaczysz zaburzeń (może na przykład układać się po skosie) możesz zacząć odrysowywanie. Obrysuj najpierw krawędzie, do których masz dostęp: dół, boki, ramiona i dekolt tyłu. Następnie w miejscach gdzie odbijany element jest zszyty z innym, użyj szpilki – wbijaj ją dokładnie w szew, tak aby przebiła się przez materiał i zostawiła dziurkę na półpergaminie. Nakłuwaj gęsto. Przebij w ten sposób kształt pach i dekoltu przodu. Narysuj pisakiem płynne linie wzdłuż dziurek, które zostawiła szpilka. Odrysujesz w ten sposób kształt dekoltu przodu (ten głębszy). Jeżeli chodzi o pachy, różnica między kształtem pachy przodu i tyłu w t-shircie jest tak niewielka, że możemy ją pominąć. Info dla dokładnych – tył powinien być nieco płytszy (zajrzyjcie do książki „O szyciu …”). Ponieważ t-shirt jest z elastycznej dzianiny, najprawdopodobniej nie uda ci się ułożyć go idealnie symetrycznie, może być też lekko ponaciągany po praniach. Dlatego następnym krokiem będzie doprowadzenie formy do symetrii. Złóż papier na pół, tak aby boki t-shirta mniej więcej się pokryły. Używając pisaka innego koloru, wypośrodkuj wszystkie linie, które się nie pokrywają. Dół t-shirta narysuj tak, aby był linią prostą, która przecina środek t-shirta (czyli zagięcie na papierze) pod kątem prostym. Ramię również popraw tak, aby było linią prostą, dekolty i pacha powinny być płynnymi łukami. Bok w damskich asortymentach i męskich asortymentach typu slim jest też łukiem, w sportowych rzeczach (bez wcięcia w talii) może być linią prostą. Wytnij formę ze zgiętego papieru, po czerwonych liniach – po rozłożeniu otrzymasz symetryczny t-shirt. Masz przód i tył w jednym kawałku – różnią się tylko głębokością dekoltu. Rozetnij papier na pół przez środek, w jednej połówce wytnij głębszy dekolt przodu, w drugiej pozostaw płytszy dekolt tyłu. W ten sposób masz osobno formę na przód i tył. Dla symetrycznych modeli zawsze przygotowuje się połówkę formy, którą następnie odrysowuje się na złożonym na pół materiale, przykładając formę tak, aby środek przodu lub tyłu stykał się z zagiętą krawędzią materiału. Dzięki temu, po wycięciu przez dwie warstwy otrzymujemy cały element, który jest idealnie symetryczny. Teraz zajmiemy się rękawem. Najpierw odrysujemy przód. Aby rozprasować rękaw do właściwego kształtu musisz nieco zmarszczyć tułów t-shirta – patrz zdjęcie niżej. Obrysuj krawędzie. A szew przebij szpilką. Teraz odwróć t-shirt na tył i przyłóż krawędź rękawa tak, aby stykała się z odrysowaną krawędzią przodu (ta krawędź wyznacza środek rękawa). Obrysuj rękaw tyłu a szew przebij szpilką. Zwróć uwagę na kształt główki rękawa (czyli tę obłą część na górze) nie jest ona symetryczna – potraktuj te zdjęcia jako wytyczne co do kształtu fali. Podczas odbijania formy najczęściej popełniany błąd to rysowanie główki jak pagórka o płaskich zboczach. Zwróć uwagę, że te „zbocza” są łukami, w przedniej części rękawa (po lewej stronie na zdjęciu poniżej) zbocze jest nieco wklęsłe w dolnej jego części, w tylnej części rękawa zbocze powinno być lekko wypukłe, choć w moim t-shircie jest prawie płaskie (może się zdarzyć również, że będzie nieco wklęsłe w dolnej części, jednak mniej niż zbocze w przedniej części rękawa). Wyrównaj boki rękawa. Złóż papier wzdłuż środka rękawa i narysuj kształt dołu jako prostą linię, prostopadłą do środka rękawa. Teraz używając metra zmierz obwód pachy w odbitym wcześniej t-shircie. Ułóż metr w pionie, wzdłuż kształtu pachy i ten obwód pomnóż przez 2 (przód i tył). Zmierz obwód główki rękawa aby sprawdzić czy zgadza się z obwodem pachy. Jeżeli są niezgodności powyżej 1 cm popraw kształt główki. Różnicę między obwodami podziel na 3 i odmierz tę wielkość w punktach zaznaczonych na zdjęciu na zielono (jeśli pomniejszasz obwód główki) i na niebiesko (jeśli powiększasz obwód główki). A następnie odwzoruj kształt główki. Zmierz nowo narysowaną główkę, aby sprawdzić czy teraz się zgadza. Gotowe! No to do tego posta będę was odsyłać za każdym razem, kiedy będzie potrzebna nam wyjściowa forma t-shirta :) taaaki post pomocniczy. W nowych postach będę pokazywał jak tę formę przekształcać. A jeżeli chcecie uszyć męski t-shirt zajrzyjcie do najnowszego posta (LINK): Dowiecie się nie tylko jak zszywać poszczególne elementy, ale również jak wycinać formy z dzianiny, aby paski na szwach się ze sobą pokrywały. Udanego odbijania i potem mam nadzieję szycia!
Jak wyglądają poszczególne etapy produkcji torebek? Aby torebki damskie cechowały się ponadczasowością, pięknem oraz trwałością, na etapie produkcji nie może być popełniony żaden błąd. Warto zaznaczyć, że pierwszym elementem tego procesu jest wymyślenie projektu - jeśli dotyczy to kompletnie nowego elementu garderoby. Nie można nie zauważyć, że obecnie powstaje coraz więcej nowoczesnych torebek damskich, które łączą w sobie minimum kilka przydatnych cech. Projektanci cały czas prześcigają się w wymyślaniu nowych rozwiązań, aby zaspokoić nawet najskrytsze marzenia klientek. Drugim etapem produkcji jest powstanie szablonów. Tutaj projektanci przelewają swoje myśli na papier i dokładnie zaznaczają rozmieszczenie poszczególnych elementów. To jednak nie wszystko. Do szablonów projektanci dołączają także szczegółowy instruktaż, który zawiera informacje o takich detalach jak szwy, wielkość czy kolorystyka danej torebki itp. Taki szczegółowy szablon z wieloma cennymi wskazówkami trafia na produkcję. Krojczy musi przygotować sobie odpowiednie kawałki materiału (na podstawie projektu dokładnie wie, ile skóry powinno mu wystarczyć do wykonania jednej torebki). Jak wygląda ręczne szycie? W pierwszej kolejności krojczy rysuje sobie kolejne elementy torebek na wspomnianych już wcześniej kawałkach materiału. Następnie ta osoba musi zająć się obrabianiem skóry, czyli szarfowaniem. Wszystko po to, aby poszczególne elementy świetnie się ze sobą komponowały. Każdy detal musi być odpowiednio wyszlifowany, żeby uzyskać pożądaną strukturę. Bardzo często stosuje się także zabezpieczenia w postaci specjalnych preparatów - dzięki temu skóra jest odporna na różne czynniki środowiskowe i dana torebka cechuje się zdecydowanie większą wytrzymałością. Ostatni etap to konieczność zadbania o najmniejsze składniki. W tym momencie osoby odpowiedzialne za szycie torebek zakładają zamki, rączki czy paski. Jeśli wszystkie czynności zostają wykonane precyzyjnie i fachowo, to efekt finalny na każdym robi piorunujące wrażenie. Dlaczego torebki damskie szyte ręcznie są tak popularne? Torebki damskie szyte ręcznie cechują się wyjątkowo eleganckim wyglądem i są uwielbiane przez kobiety, które lubią otaczać się pięknymi rzeczami. Trzeba dodać , że te elementy garderoby odznaczają się również uniwersalnością, ponieważ mogą być zastosowane do wielu różnych wyjściowych stylizacji. Ponadto, torebki damskie szyte ręcznie są bardzo praktyczne w codziennym użytkowaniu oraz wytrzymałe, ponieważ wszystkie osoby odpowiedzialne za etap produkcji dokładają wszelkich starań, aby końcowy efekt był trwały i służył klientkom przez wiele długich lat.
Ogarnięcie strachu przed większymi projektami oraz walka z czasem i maszyną do szycia na poziomie "master" - to zdolności, jakie odkryłam w sobie, szyjąc upcyklingową kurtkę. Dla Ciebie mam relację i porady z szycia oraz mnóstwo zdjęć z powstawania ubrania, a dla siebie - wymarzoną kurtkę, którą sama zrobiłam! ❤ Kurtka z upcyklingu w ramach #WashpapaNogawkaChallenge Na Instagramie zgłosiłam się (za sprawą Joanki-Z, bo to od niej dowiedziałam się o całej akcji) do wyzwania #WashpapaNogawkaChallenge. W ramach akcji należało zaproponować co zrobiłoby się z arkuszem washpapy oraz 2 nogawkami, które organizatorzy rozsyłali do uczestników. No to zaszalałam, napisałam o swojej wymarzonej kurtce, która od roku chodzi mi po głowie, ale jakoś się do kupy i do szycia nie mogłam zebrać przez cały ten czas... O kwiecistej podszewce uszytej z tkaniny starszej ode mnie, o starych jeansach zalegających w moim domu, o malowaniu zwierzaka na kurtce... I co? I zakwalifikowałam się w ten sposób do 2. etapu, czyli do wcielania swojego pomysłu w życie! Od organizatorów - oraz - otrzymałam arkusz washpapy oraz 2 nogawki jeansowych spodni. Resztę materiałów potrzebnych do projektu mogłam dobrać ze swoich zbiorów, a gotowy projekt pokazać do 6 czerwca 2020 roku. Od razu po otrzymaniu paczki z materiałami zabrałam się do twórczego szaleństwa! Kurtka ze spodni i washpapy - projekt Na początek musiałam przelać na papier to, co miałam w głowie. Przydały się stare kredki jeszcze ze studiów (na zoologii rysowaliśmy różnorodne zwierzęta z charakterystycznymi dla każdego gatunku cechami, kolorowe kredki były wtedy baaardzo pomocne!). Zrobiłam na szybko szkic przodu i tyłu kurtki wraz z oznaczeniem materiałów (jeans i washpapa). Taki był pierwotny zamysł-pomysł na kurtkę, lecz - porównując rysunek z gotową, uszytą już kurtką - sporo rzeczy uległo zmianie. 😄 Upcyklingowa kurtka DIY - materiały, z których ją uszyłam: → 2 granatowe nogawki od organizatorów, → arkusz washpapy (ostatecznie zużyłam około połowy arkusza - może wykorzystam resztę do zrobienia kolejnej kurtki albo jakiejś fajnej torby?), → dodatkowe nogawki z 3 różnych par spodni - przy czym miałam 1 parę tych samych nogawek (poszły na przód kurtki) oraz kilka różnych, pojedynczych nogawek z różnych portek, → 2 kwieciste tkaniny na podszewkę kurtki - jedna tkanina w granatowym odcieniu, której wystarczyło na tył i przód podszewki, a także bardziej kolorowa i w różowe kwiaty tkanina. Tę wykorzystałam w mniejszym stopniu, by wyciąć z niej rękawy (jakiś mniejszy kawał tej tkaniny zachomikowałam na później, na pewno jeszcze się przyda!), → ściągacz wypruty ze starej kiecki z lumpeksu, → zamek błyskawiczny, który dawno temu dostałam od znajomej ze studiów (wykorzystałam suwak dostępny pod ręką, najbardziej zbliżony kolorem oraz długością do potrzeb szytej kurtałki). Do pomocy w szyciu przydały się: → biurowe klipsy (do spinania jeansu z washpapą, której nie można dziurawić szpilkami), → szpilki krawieckie, → igły do ręcznego szycia (musiałam co nieco ręcznie poprawiać po maszynie do szycia, bo momentami nie dawała rady - i to w tych strategicznych, najważniejszych miejscach, aaa!), → ostre nożyczki krawieckie, → maszyna do szycia, → overlock - do obrzucenia wszystkich możliwych krawędzi jeansu oraz tkaninowej podszewki (nie obrzucałam tylko washpapy, bo ten materiał tego nie wymaga), → deska do prasowania + żelazko - łohoho! Gdy prasuję podczas szycia - to się dzieje coś NAPRAWDĘ poważnego! 😉 → Po uszyciu - farby akrylowe do udekorowania kurtki ręcznym malunkiem. → Opcjonalnie - ulubiona muzyka puszczona w tle (dla uspokojenia i przyjemniejszego działania) oraz mrożona kawa, ulubiona herbata lub domowa lemoniada. Jak uszyłam kurtkę DIY z jeansowych spodni i washpapy - krok po kroku 1. Kurtka z upcyklingu spodni - wykrój Najpierw musiałam przygotować wykrój na kurtkę. Chciałam pomóc sobie jeansową kurtką młodszej siostry i rzeczywiście coś tam to gotowe ubranie mi pomogło, chociaż... było za duże, w innym kroju niż bym chciała uszyć swoją kurtkę, więc i tak sporo rzeczy zmieniłam, odjęłam, dodałam coś od siebie. Na poniższym zdjęciu widać jak szpilkami zaznaczyłam zmniejszoną linię ramienia + wszycia rękawa. 2. Tak opracowany wykrój (chyba bardziej na podstawie mojej pierwszej wizji i projektu, jaki miałam w głowie niż wspomagany siostrzaną kurtką) rozrysowałam na... papierze do pieczenia. Wycięłam co trzeba, czyli: rękaw, przód i tył (po połowie). 3. Przygotowanie części z materiałów do uszycia kurtki Następnie wycięłam z washpapy i jeansowych nogawek główne części kurtki: → 2 części na przód kurtki (prawa+lewa), → 2 rękawy - tutaj było najłatwiej, bo zrobiłam je z otrzymanych w ramach wyzwania nogawek (jedynie nieco je zmniejszyłam), → części na plecy - 2 mniejsze boki (prawy+lewy), środek z washpapy, 2 części na kark (prawy+lewy), → kołnierz z washpapy (ostatecznie z niego zrezygnowałam i pomogłam sobie ściągaczem, o czym w dalszej części historii opowiem). Dodatkowo - już w trakcie kolejnych działań - zmieniałam wizje i na bieżąco docinałam kolejne, mniejsze części kurtki: → 2 kieszonki na wysokości biustu + 2 klapki z washpapy, → 2 kieszenie jeansowe do naszycia w dolnej części kurtki + na każdą kieszeń wstawkę z washpapy, → 1 kieszeń jeansową (ze ścinek-ścinek), którą wszyłam wewnątrz kurtki, na podszewce. 4. Zszywanie kurtki - części tworzące plecy kurtki Gdy główne części kurtałki miałam przygotowane - zabrałam się za ich zszywanie. Zaczęłam od zszycia poszczególnych fragmentów, które miały tworzyć tył kurtki. Zszyłam najpierw od lewej strony mniejsze 2 części (prawą i lewą) na kark, kolejno połączyłam prawy i lewy bok z jeansowych nogawek z plecami z washpapy, a na koniec - wszystko to zszyłam w jedno. Później zrobiłam podwójne przeszycia od prawej strony. Przy szyciu z washpapy musiałam mieć na siebie oko - każde wkłucie igłą pozostaje widoczne, więc nie było tutaj mowy o jakichkolwiek wpadkach! 5. Zszywanie przodu kurtki Po plecach przeszłam do zszywania przodu kurtki. Tutaj ułatwiłam sobie zadanie - obie przednie części wycięłam w całości z dwóch nogawek z tej samej pary spodni. Nie musiałam ich dodatkowo łatać czy zszywać z innymi kawałkami. Za to dowaliłam sobie robotę poprzez przyszywanie kieszeni! Do przyszycia miałam na wysokości biustu kieszonki z washpapy + klapki imitujące zamykanie, a także dolne kieszenie z jeansu + ze wstawkami z washpapy. Musiałam uważać z washpapą, by przypadkiem nie omsknęła mi się maszyna do szycia (tudzież stopa na pedale od maszyny) i żeby nie zrobić krzywych lub za długich przeszyć. Ponadto, nie mogłam tworzyć zbyt grubych warstw jeansu - w późniejszych etapach moja maszyna do szycia nie poradziłaby sobie z ich prawidłowym (czy jakimkolwiek) przeszyciem! I tak sporo musiałam poprawiać po maszynie ręcznie, tym bardziej nie chciałam na koniec projektu zostać z ręką w nocniku i z wymęczoną Silverką, która już nic by nie udźwignęła... Dlatego też kieszenie dolne nie są przyszyte w tej samej linii co suwak i dolna część kurtki (choć pierwotnie tak mi się chciało zrobić + ładniej by to wyglądało), bo wiedziałam, że - zamiast na maszynie, która zastrajkowałaby po całości - musiałaby kurtkę zszywać ręcznie. 6. Łączenie przodu i tyłu jeansowej kurtki Gotowy przód i tył kurtki zszyłam ze sobą na ramionach, od lewej strony. Następnie przyfastrygowałam gotowe rękawy do kurtki (owszem, przy niezszytych jeszcze bokach). Przymierzyłam, naniosłam poprawki i przyszyłam rękawy już z pomocą maszyny do szycia, od lewej strony. Dopiero po wszystkim zszyłam boki kurtki od lewej strony, przy okazji odejmując nieco nadmiarowego materiału (przy wycinaniu części doliczyłam nieco za duży zapas na zszycie oraz na "luz" w kurtce, bo nie chciałam uszyć jej zbyt obcisłej). 7. Szycie podszewki do kurtki Uszyłam także kwiecistą podszewkę do mojej kurtki. Wycięłam rękaw prawy i lewy z bardziej kolorowej tkaniny, do tego tył kurtki (w jednym kawałku) oraz prawy i lewy przód kurtki z ciemniejszych kwiatów. Obrzuciłam wszystkie krawędzie overlockiem, a następnie zszyłam ściegiem prostym na maszynie do szycia. 8. Naszywanie wewnętrznej kieszonki na podszewce kurtki Do podszewki, patrząc na jej prawą stronę (ta bardziej wyrazista kolorem), przyszyłam jedną małą jeansową kieszonkę. W kolejnych etapach wszycie kieszonki byłoby utrudnione, bo - przy okazji przyszywania wewnętrznej kieszonki na podszewce - zrobiłabym także przeszycia widoczne na zewnątrz kurtki... a tak to ja nie chciałam robić! 😉 9. Łączenie podszewki z zewnętrznymi częściami kurtki Gotową podszewkę przymierzyłam lewą stroną na zewnątrz (by w gotowej kurtce widoczna była prawa strona podszewki), żeby sprawdzić czy wszystko ma dobry rozmiar, nic się nie wpija itp. Na tak założoną podszewkę założyłam jeansową zewnętrzną część kurtki. Spięłam - z pomocą mnóstwa szpilek - poszczególne krawędzie, żeby nie tylko podczas przymiarki, ale i po zszyciu dobrze wszystko do siebie pasowało: → mankiety w rękawach, → dekolt kurtki, → przód prawy i lewy (to także pomogło mi w późniejszych etapach ładnie wszyć suwak do zapinania ubrania), → dolne krawędzie kurtki - przy czym na środku pleców, gdzie znajdowała się washpapa, nie mogłam wbić szpilek (zniszczyłabym w ten sposób powierzchnię z washpapy), więc pomogłam sobie klipsami biurowymi, by spiąć warstwy materiałów. 10. Wszywanie ściągacza zamiast kołnierza do kurtki Szpilki szpilkami, ale chciałam ładnie wykończyć górną krawędź kurtki. Na początku chodził mi po głowie kołnierz z washpapy, jednak bałam się, że gotowy i wszyty już kołnierz będzie się układać w taki sposób, że cholery dostanę podczas noszenia kurtki... ...więc postanowiłam wszyć w tym miejscu ściągacz! Musiałam tylko przeryć stare materiały, ścinki i rozpoczęte-i-nieskończone przeróbki, by odnaleźć upragniony oraz w odpowiednim odcieniu ściągacz. Pamiętałam, że przed laty zabrałam się za przerabianie dresowej, granatowej sukienki, z której to wyprułam ściągacz, bo mi się w niej nie podobał, i że gdzieś go schowałam. Narobiłam bałaganu w całej chacie, ale znalazłam go! Ściągacz przypięłam szpilkami od lewej strony kurtki, delikatnie go przy tym naciągając. Przyszyłam go z pomocą overlocka do warstwy jeansu (karczek z tyłu kurtki, cały czas od wewnętrznej strony). Zastanawiałam się jak połączyć z tym podszewkę - i wywinęłam ją tak, by od góry widoczna była jej lewa strona, a następnie przeszyłam od środka ściegiem prostym górny brzeg podszewki z górną częścią jeansu+wcześniej przyszytym ściągaczem. Może to dla Ciebie brzmieć skomplikowanie podczas czytania... bo w sumie i w realu tak to skomplikowanie dla mnie wyglądało. 😂 11. Wszywanie zamka błyskawicznego do kurtki W tym etapie także miałam sporo zabawy i atrakcji. 😉 Zaczęłam od przyszycia suwaka do podszewki - do prawej i lewej części. Musiałam uważać, by prawa/górna strona zamka była po wszyciu nadal widoczna od odpowiedniej, zewnętrznej strony (a nie, że wszyłabym suwak dolną/wewnętrzną stroną na wierz, bo wszystko musiałabym wypruwać i zaczynać od nowa). Następnie przyszyłam podszewkę+suwak do jeansowych, zewnętrznych części na przodzie kurtki, zszywając wszystko od prawej strony. Później stwierdziłam, że wykonam jeszcze jedno przeszycie ściegiem prostym, by stworzyć imitację szycia podwójną igłą. 😂 W efekcie jakoś ładniej to wygląda, a la oryginalne przeszycia podwójne na bokach nogawek. 😁 12. Zszywanie dolnych krawędzi kurtki z podszewką Ostatnim etapem szycia było połączenie ze sobą dolnych brzegów kurtki - czyli zszycie zewnętrznej części z podszewką. Robiłam to od prawej strony, by na plecach z washpapy ścieg był ładniejszy i zgrabniejszy (na washpapie ładniej wygląda przeszycie od góry strony niż od dołu). Wykonałam 2 proste przeszycia wokół całego dołu kurtki, prowadząc ściegi obok siebie w odległości około 0,5 cm. 13. Malowanie jeansowej kurtki - łapacz snów na plecach i piórka z przodu Uff, to prawie koniec! Pozostał jeszcze ostatni etap, czyli ręczne malowanie kurtki farbami do tkanin. Użyłam standardowo akrylowych farb. Jednak musiałam zmienić początkową koncepcję - samo szycie kurtki zajęło mi 4 dni, a na malowanie miałam 1 dzień, w dodatku niecały. Nie chciałam pokazywać gotowej kurtki na ostatnią chwilę, bo mogłabym przegapić ten moment... Z tego powodu, zamiast malować skomplikowanego, dzikiego zwierza, nad którym mogłabym spędzić dobę, dwie, a nawet i trzy (a przypomnę Ci, że czasu mi brakło), zdecydowałam się wykonać mniej skomplikowany, ale nadal jeden z moich ulubionych motywów. Czyli łapacz snów! Ręcznie malowany łapacz snów zajął całe plecy z washpapy. A z przodu dekoracji było za mało, więc domalowałam jeszcze piórka na kieszonkach na biuście. I tak powstała spójna całość! ❤ DIY Kurtka z jeansowych spodni oraz washpapy - gotowy projekt Można powiedzieć, że kurtka powstała z upcyklingu - nawet biorąc pod uwagę obecną w projekcie washpapę. Dlaczego? A, bo washpapa to materiał do szycia stworzony z... papieru z recyklingu! Na zdjęciu poniżej ręce mam wsadzone w dolne kieszenie nie w całości, bo kciuki mi wystają. W trakcie szycia - już po naszyciu wspomnianych kieszeni - bałam się, że zrobiłam je nieco za małe i całych dłoni w nie nie zmieszczę. A jednak się myliłam, koniec końców do kieszeni wchodzą całe moje łapki (szczęście mam, że są drobne, to się mieszczą nawet mimo moich wcześniejszych obaw 😂). Poniżej widoczne jest zestawienie z ręcznie malowanymi elementami kurtki. Pomysły na przeróbki DIY kurtek i płaszczy Jak dotąd przerobiłam kilka płaszczy, uszyłam upcyklingową kurtkę oraz jedną przefarbowałam. Dodatkowo, w kwestii kurtek, moja młodsza siorka ma fajne pomysły na ich malowanie: → odnawianie rękawów DIY w starym płaszczu/bluzie/kurtce - bez szycia! → jak skrócić za długi płaszcz DIY (zawsze można skrócić płaszcz tak, żeby uzyskać długość jak na kurtkę 😉); → DIY farbowanie jeansowej kurtki na ciemny kolor; → malowany ręcznie tygrys na jeansowej kurtce w wykonaniu mojej młodszej siostry. Wewnątrz kurtki jest mnóstwo kwiatów! Kieszenie z przodu, z washpapy i z malunkami, też nie są całkiem zwyczajne. Choć są naszyte dla dekoracji, to jednak coś w sobie skrywają... 😉 Stare jeansy, które gromadzę "na później" mogłabym wyrzucić już tak dawno... Gdybym to zrobiła - dziś nie miałabym upcyklingowej kurtki. Po raz pierwszy szyłam tak wymagający projekt. W ogóle to po raz pierwszy szyłam kurtkę. I po raz pierwszy z podszewką. Ba, to moja pierwsza podszewka w ubraniu w życiu! Do tego zaliczyłam szycie z washpapy - też pierwsze. 😃 Kilka "pierwszych razów" przy jednej tylko kurtce ❤ i to w takim wieku😂! Mam nadzieję, że także nabierzesz ochoty na upcykling i tworzenie. Nawet coś trudnego da się zrobić (po raz pierwszy w życiu), gdy podejdziesz do działania ze spokojem i z pomysłem. 😀 Nie łam się, gdy od razu coś Ci się nie uda - nikt się mistrzem nie urodził, a doszedł do tego, co potrafi, za sprawą ćwiczeń, testów i działania. To nie musi być od razu kurtka - możesz zacząć np. od torebek lub saszetek! To co, wykorzystasz swoje stare jeansy (i swój wolny czas) w kreatywny sposób?
torebka ze starych jeansów krok po kroku